115 rocznica Koronacji Św. Piusa X

W niedzielę, 9 sierpnia 1903 r., miała miejsce uroczystość Koronacji Papieskiej Piusa X.

Poniżej fragment opisu tej właśnie Koronacji, z : numerów Przewodnika Katolickiego 1907 r.

Dni następujące bezpośrednio po wyborze Piusa X na Papieża, pełne były dla niego wzruszeń i umęczenia, pomimo tego już na następną niedzielę 9 sierpnia, wyznaczył uroczystą swą koronację

Od sześćdziesięciu blisko lat, to jest od Piusa IX żadna koronacja papieska nie odbyła się publicznie; Leon XIII odprawił swoją w kaplicy Sykstyńskiej wobec bardzo ograniczonej liczby uczestników — to też z tym większą radością oczekiwano w Rzymie tej podniosłej uroczystości. Skoro tylko zabłysnął tyle oczekiwany dzień 9 sierpnia, a bramy bazyliki św. Piotra zostały otwarte, tłum stutysięczny napełnił jej wnętrze. Wspaniały zaiste obraz przedstawiał ten olbrzymi i bogaty kościół, odświętnie przybrany draperiami czerwonymi ze złotem, a szczelnie ludem napełniony. Ceremonia rozpoczęła się o godzinie 8½. Papieża wniesiono do bazyliki na wysokim tronie, czyli na tak zwanej »sedia gestatoria«; gdy się ukazał powitał go odgłos trąb i długotrwałe okrzyki ludu. Daremnie Ojciec św. naprzód już objawił życzenie, by podczas koronacji zachowano w bazylice milczenie, należne świętemu miejscu; lud południowy nie umiał utrzymać w karbach swych uczuć, musiał je objawić na zewnątrz.

Pochód zatrzymał się w kaplicy Najświętszego Sakramentu, przed którym Ojciec św. krótką odprawił adorację, następnie zaniesiono go do kaplicy św. Grzegorza, gdzie zasiadł na tronie i przybrany został we wspaniałe szaty kościelne. Stamtąd pochód wyruszył do środka bazyliki, gdzie pod wspaniałą kopułą wznosi się ołtarz, kryjący zwłoki św. Piotra. Przed tym ołtarzem Ojciec św. odprawił pontyfikalną Mszę św. Patrząc na twarz jego skupioną, snadno było można rozpoznać, że pośród przepychu szat i ceremonii, wśród zapału zebranego ludu jedną tylko zajęty był myślą, to jest obecnością Boga wszechmocnego, wobec którego wszelki przepych i wszelka chwała ludzka jest tylko marnością marności.

Po skończeniu Mszy św. nastąpiła uroczysta koronacja, to jest włożenie na głowę Papieża potrójnej korony, czyli tiary, będącej znakiem zewnętrznym jego władzy. Te trzy korony mają wyobrażać pełność władzy papieskiej, obejmującej nie tylko Kościół wojujący na ziemi, ale sięgającej i do czyśćca i do nieba. Innym znakiem jego władzy jest paliusz, czyli taśma z białej wełny, zdobna w czarne krzyże, a zawieszana na szatach kościelnych na ramionach Ojca Św. Tiary używa Papież tylko przy największych uroczystościach, zwykle zastępuje ją mitrą biskupią.

Podczas podniosłych uroczystości koronacyjnych, ściśle rytuałem przepisanych, Pius X blady był i wzruszony; odczuwał widocznie cała ciężkie brzemię, jakie przyjmował na swe ramiona i u Boga szukał łaski i pomocy, by je podźwignąć.

Na zakończeniu ceremonii Ojciec św. Po raz pierwszy udzielił w formie uroczystej papieskiego błogosławieństwa. Wtedy okrzyki i oklaski zebranego tłumu powtórzyły się na nowo i trwały aż do chwili, gdy Pius X wraz z swym orszakiem opuścił bazylikę — radosnego uniesienia ludu nie mogła powstrzymać żadna moc ludzka.



Facebook