informacje

Pieni l’animo 1906

informacje

Pieni l’animo – O Duchowieństwie we Włoszech

Encyklika papieża Piusa X ogłoszona 28 lipca 1906 r.

Do Czcigodnych Braci, Arcybiskupów i Biskupów Włoch.
Czcigodni Bracia, pozdrowienie i błogosławieństwo apostolskie.

  1. Nasza dusza boi się surowej odpowiedzi, którą pewnego dnia będziemy musieli złożyć Jezusowi Chrystusowi, Księciu Pasterzy, odnośnie trzody, którą powierzył Naszej opiece. Każdego dnia poświęcamy wiele uwagi ochronie wiernych przed niebezpiecznymi nieszczęściami, które nękają współczesne społeczeństwo. Dlatego uważamy za skierowane do Nas słowa Proroka: „Wołaj, nie przestawaj, podnieś głos twój jak trąba”[1]. Dlatego też raz ustnie, a raz w liście nieustannie ostrzegamy, błagamy i ganimy, pobudzając przede wszystkim gorliwość Naszych Braci w Episkopacie, aby każdy z nich sprawował jak najtroskliwszą czujność w tej części trzody, nad którą Duch Święty go ustanowił.
  2. Sprawa, która teraz skłania Nas do podniesienia Naszego głosu, jest niezwykle poważna. Wymaga to całej uwagi twojego umysłu i całej energii twojego urzędu pasterskiego, aby przeciwdziałać nieporządkowi, który już wywołał najbardziej destrukcyjne skutki. Jeśli nie podejmiemy radykalnych i stanowczych działań, w kolejnych latach odczujemy jeszcze gorsze skutki. Rzeczywiście, Czcigodni Bracia, otrzymaliśmy od wielu z was listy pełne smutku i łez, w których ubolewacie nad duchem nieposłuszeństwa i niezależności, jaki tu i ówdzie przejawia się wśród duchowieństwa. Niewątpliwie, zatruta atmosfera w dużym stopniu psuje dziś umysły ludzi, a jej zgubne skutki opisał już apostoł Juda: „Ci ludzie kalają ciało, lekceważą władzę, wyszydzają majestat”[2]. Oznacza to, że oprócz najbardziej poniżającego zepsucia obyczajów istnieje również otwarta pogarda dla władzy i dla tych, którzy ją sprawują. Jednakże to, co nas napełnia smutkiem, to fakt, że duch ten wkrada się do świątyni nawet w najmniejszym stopniu, zarażając tych, do których najbardziej trafnie można zastosować słowa Syracha: „Ich pokolenie, posłuszeństwo i miłość”[3]. Ten nieszczęsny duch wyrządza szkodę szczególnie wśród młodych kapłanów, szerząc wśród nich nowe i naganne teorie dotyczące samej natury posłuszeństwa. Aby werbować nowych członków do tej rosnącej grupy rebeliantów, stosuje się, co jest jeszcze poważniejsze, tego typu maksymy, mniej lub bardziej skrycie, rozpowszechniane wśród młodzieży przygotowującej się do kapłaństwa w zamkniętych murach seminariów.
  3. Dlatego też, Czcigodni Bracia, uważamy za Nasz obowiązek odwołać się do waszego sumienia, abyście nie szczędzili wysiłków i stanowczą ręką oraz stałą determinacją nie wahali się zniszczyć tego złego nasienia, które niesie ze sobą tak niszczycielskie skutki. Nigdy nie zapominaj, że Duch Święty ustanowił cię władcą. Pamiętajcie o poleceniu św. Pawła danym Tytusowi: „Upominaj z całą powagą. Niechaj tobą nikt nie gardzi”[4]. Bądźcie stanowczy w żądaniu od waszych kapłanów i duchownych posłuszeństwa, które jest absolutnym obowiązkiem wszystkich wiernych i stanowi najważniejszą część świętego obowiązku kapłanów.
  4. Podejmijcie odpowiednie środki, aby osłabić te swarliwe dusze. Zapamiętajcie dobrze, Czcigodni Bracia, ostrzeżenie Apostoła skierowane do Tymoteusza: „Na nikogo pochopnie nie wkładaj rąk”[5]. W istocie pośpiech w przyjmowaniu ludzi do święceń kapłańskich naturalnie otwiera drogę do mnożenia się w świątyni ludzi, którzy nie pomnażają radości. Wiemy, że istnieją miasta i diecezje, w których zamiast narzekać na brak duchowieństwa, jest ich znacznie więcej niż potrzeba wiernym. Czcigodni Bracia, dlaczego tak często nakłada się ręce? W miejscach, gdzie brak duchowieństwa nie jest wystarczającym powodem do pośpiechu w tak ważnej sprawie, a duchowieństwo jest liczniejsze, niż wymagają tego potrzeby, nic nie zwalnia od największej ostrożności i największej dokładności w doborze tych, którzy mają otrzymać cześć kapłańską. Entuzjazm kandydatów nie jest usprawiedliwieniem pośpiechu. Kapłaństwo ustanowione przez Jezusa Chrystusa dla zbawienia dusz nie jest bynajmniej ludzkim zawodem ani urzędem, który ktokolwiek pragnąc go z jakiegokolwiek powodu, może twierdzić, że ma prawo otrzymać. Niech więc biskupi powołują młodzieńców do święceń kapłańskich nie według życzeń i wymówek kandydatów, lecz – jak postanowił Sobór Trydencki – według potrzeb diecezji. W tym zadaniu mogą oni wybrać tylko tych, którzy rzeczywiście się nadają, i odrzucić tych, których skłonności są sprzeczne z powołaniem kapłańskim. Najbardziej niebezpiecznymi skłonnościami są lekceważenie dyscypliny i duma umysłu, która ją podsyca.
  5. Aby nie brakowało młodych mężczyzn, którzy wykażą się przymiotami odpowiednimi do świętej posługi, pragniemy, Czcigodni Bracia, z całą powagą podkreślić to, na co już wielokrotnie wskazywaliśmy. Oznacza to, że macie poważny obowiązek wobec Boga czuwania i troski o właściwe prowadzenie seminariów. Twoi kapłani będą tacy, jakich ich wyszkoliłeś. Bardzo ważny jest list z 8 grudnia 1902 r., który Nasz najroztropniejszy Poprzednik skierował do was jako testament swego długiego pontyfikatu.[6] Nie chcemy niczego nowego do tego dodawać; Przypomnimy jedynie zasady, które ustanawia. Szczególnie zalecamy natychmiastowe wykonanie Naszych zarządzeń, wydanych za pośrednictwem Świętej Kongregacji Biskupów i Kapłanów, dotyczących skupienia seminariów, zwłaszcza w celu studiowania filozofii i teologii. W ten sposób zapewniona zostanie wielka korzyść wynikająca z rozdzielenia seminariów wyższych i niższych oraz nie mniej wielka korzyść w postaci niezbędnego wykształcenia duchowieństwa.
  6. Seminaria powinny być pieczołowicie strzeżone, aby utrzymać właściwą atmosferę. Niech będą one zawsze przeznaczone wyłącznie na przygotowanie młodzieży nie do kariery świeckiej, ale do szlachetnego powołania, jakim jest bycie sługami Chrystusa. Filozofię, teologię i nauki pokrewne, zwłaszcza Pismo Święte, należy studiować zgodnie z zaleceniami papieskimi, zgodnie z nauką św. Tomasza, którą tak często zalecał Nasz czcigodny Poprzednik, a którą sami zalecaliśmy w Liście Apostolskim z 23 stycznia 1904 r.[7] Niech więc biskupi wykazują jak największą czujność wobec nauk profesorów. Niech przypomną o poczuciu obowiązku tym, którzy gonią za pewnymi niebezpiecznymi nowinkami. Jeśli nie odniosą korzyści z tych ostrzeżeń, należy ich usunąć – za wszelką cenę – ze stanowisk nauczycielskich. Młodym duchownym zabrania się uczęszczania na uniwersytety, chyba że biskupi uznają, że istnieją ku temu bardzo ważne powody i podejmą odpowiednie środki ostrożności. Seminarzystom bezwzględnie zabrania się brania udziału w zajęciach zewnętrznych. Odpowiednio. Zabraniamy im czytania gazet i czasopism, z wyjątkiem tych, które opierają się na solidnych zasadach i które Biskup uzna za odpowiednie do ich studiowania. Niech dyscyplina będzie nadal pielęgnowana z nową energią i czujnością. Wreszcie w każdym seminarium musi być kierownik duchowy. Ma to być człowiek o niezwykłej roztropności i doświadczeniu w dążeniu do chrześcijańskiej doskonałości. Z niestrudzoną gorliwością musi wychowywać młodych ludzi w głębokiej pobożności, która jest podstawą życia duchowego. Czcigodni Bracia, jeśli te zasady będą przestrzegane sumiennie i religijnie, będą one pewną gwarancją, że wokół was wyrośnie duchowieństwo, które będzie waszą radością i koroną.
  7.  Jeśli te instrukcje nie będą przestrzegane, problem niesubordynacji i niezależności, nad którym teraz ubolewamy, zostanie jeszcze bardziej pogłębiony przez część młodszego duchowieństwa i spowoduje jeszcze większe szkody. Dzieje się tak tym bardziej, że nie brakuje takich, którzy poddani są temu nieczystemu duchowi, a którzy, nadużywając świętego urzędu głoszenia, są jego otwartymi zwolennikami i apostołami, ze szkodą i zgorszeniem dla wiernych.
  8. Dnia 31 lipca 1894 roku Nasz Poprzednik za pośrednictwem Świętej Kongregacji Biskupów i Kapłanów zwrócił uwagę Biskupów na ten bardzo poważny problem.[8] Przepisy i normy zawarte w tym dokumencie papieskim niniejszym potwierdzamy i odnawiamy, nakazując biskupom kształtować według niego swoje sumienia, aby do żadnego z nich nie odnosiły się słowa proroka Nahuma: „Twoi pasterze zasnęli”[9]. Nikt nie może mieć władzy głoszenia kazań, „jeśli nie zostanie najpierw wypróbowany w życiu, wiedzy i obyczajach”[10]. Kapłanom z innych diecezji nie powinno się zezwalać na głoszenie kazań, jeśli nie mają listów polecających od własnego biskupa. Niech tematem ich kazań będzie to, co wskazał Boski Zbawiciel, gdy powiedział: „Głoś Ewangelię[11] . . . nauczając ich przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem”[12] lub, według Soboru Trydenckiego, „ogłaszając im wady, których powinni się wystrzegać, i cnoty, które powinni pielęgnować, aby uniknąć wiecznej kary i osiągnąć chwałę niebieską”[13]. Dlatego niech te argumenty, które lepiej nadają się do kampanii dziennikarskich i sal wykładowych, zostaną całkowicie wygnane ze świętego miejsca. Lepiej jest przedkładać kazania moralne nad kazania, które są, delikatnie mówiąc, bezowocne. Niech kaznodzieja mówi „nie w przekonywających słowach mądrości, lecz w dowodach Ducha i mocy”[14]. Głównym źródłem zatem, z którego kazanie będzie czerpać swą siłę, będzie Pismo Święte, rozumiane nie według prywatnego osądu umysłów bardzo często zaślepionych namiętnościami, lecz według tradycji Kościoła i interpretacji świętych Ojców i Soborów.
  9.  Zgodnie z tymi zasadami, Czcigodni Bracia, powinniście osądzać tych, którym powierzycie posługę słowa Bożego. Ilekroć zauważycie, że ktoś odstępuje od tych zasad, bardziej troszcząc się o własne interesy niż o sprawy Jezusa Chrystusa i bardziej troszcząc się o światowy poklask niż o dobro dusz, upominajcie go i karćcie. Jeśli to okaże się niewystarczające, bądźcie stanowczy w odsunięciu go od urzędu, którego okazał się niegodny. Powinniście być szczególnie pilni w stosowaniu tej czujności i surowości, ponieważ posługa głoszenia należy w szczególny sposób do was i jest jednym z głównych zadań Urzędu Biskupiego. Ktokolwiek poza waszymi szeregami głosi kazania, czyni to tylko w waszym imieniu i w waszym zastępstwie. Wynika z tego, że zawsze jesteście odpowiedzialni przed Bogiem za sposób, w jaki chleb słowa Bożego jest rozdzielany wiernym. Aby zdjąć z Naszych barków wszelką odpowiedzialność, zwracamy uwagę i nakazujemy wszystkim Ordynariuszom, aby po udzieleniu serdecznych ostrzeżeń, zawiesili lub zawiesili w czynnościach każdego kaznodzieję, świeckiego czy zakonnego, nawet w trakcie trwania kazań, który nie przestrzega w pełni zasad określonych we wspomnianej Instrukcji Kongregacji Biskupów i Kapłanów. Znacznie lepiej byłoby, gdyby wierni zadowalali się prostymi homiliami i wyjaśnieniami Katechizmu, które oferują im proboszczowie, niż uczęszczali na kazania, które przynoszą więcej szkody niż pożytku.
  10. Innym obszarem, w którym młodsze duchowieństwo znajduje szerokie pole do popisu i wielką zachętę do podtrzymywania i propagowania zwolnienia z wszelkich więzów prawowitej władzy, jest tak zwana Ludowa Akcja Chrześcijańska. Działanie to, Czcigodni Bracia, samo w sobie nie jest naganne, ani też z samej swojej natury nie prowadzi do lekceważenia władzy. Wielu jednak, nie rozumiejąc jego istoty, dobrowolnie porzuciło zasady ustanowione dla jego propagowania przez Naszego nieśmiertelnej pamięci Poprzednika.
  11. Wiecie, że odnosimy się do Instrukcji o Chrześcijańskim Akcie Ludowym, którą z polecenia Leona XIII Święta Kongregacja ds. Nadzwyczajnych Spraw Kościelnych wydała 27 stycznia 1902 r. i która została wysłana każdemu z was do wdrożenia w waszych diecezjach.[15] Ze swej strony podtrzymujemy i z całą mocą odnawiamy te instrukcje wraz z każdym z ich rozporządzeń. Podobnie potwierdzamy i odnawiamy wszystkie zarządzenia, które wydaliśmy w motu proprio z 18 grudnia 1903 r. w sprawie Chrześcijańskiego Akcji Ludowej[16], wraz z Listem Okólnym z 28 lipca 1904 r. naszego ukochanego syna, Kardynała Sekretarza Stanu[17].
  12. W odniesieniu do zakładania i prowadzenia gazet i czasopism, duchowieństwo musi wiernie przestrzegać artykułu 42 Konstytucji Apostolskiej „Officiorum”, który stanowi, że „Duchownym zabrania się prowadzenia gazet i czasopism bez uprzedniej zgody Ordynariusza”[18]. Podobnie, bez uprzedniej zgody Ordynariusza, żaden duchowny nie może publikować żadnych pism, czy to o tematyce religijnej, moralnej, czy czysto technicznej. Przed założeniem kół i stowarzyszeń ich regulaminy i konstytucje muszą zostać sprawdzone i zatwierdzone przez Ordynariusza. Żaden kapłan ani duchowny nie może wygłaszać wykładów na temat Ludowej Akcji Chrześcijańskiej ani na żaden inny temat bez zgody Ordynariusza miejsca. Język, który mógłby budzić niechęć do warstw wyższych, jest i może być jedynie uznany za całkowicie sprzeczny z prawdziwym duchem chrześcijańskiej miłości. Podobnie, wszelkie określenia w publikacjach katolickich noszące znamiona niezdrowej nowinki są godne potępienia, jak te, które wyśmiewają pobożność wiernych lub wskazują na nową orientację życia chrześcijańskiego, nowe kierunki Kościoła, nowe aspiracje współczesnej duszy, nowe powołanie społeczne duchowieństwa lub nową cywilizację chrześcijańską.
  13. Chociaż jest rzeczą bardzo chwalebną, aby duchowni, a zwłaszcza młodzi duchowni, wychodzili do ludu, niemniej jednak w tej sprawie powinni postępować z należytym posłuszeństwem wobec władzy i poleceń przełożonych kościelnych. Poświęcając się zgodnie z tym poddaniem sprawie Ludowego Akcji Chrześcijańskiej, ich szlachetnym obowiązkiem musi być „ratowanie dzieci ludu z niewiedzy o rzeczach duchowych i wiecznych, zachęcając je swoją dobrocią do uczciwego i cnotliwego życia; umacnianie dorosłych w wierze, umacniając ich w praktykowaniu życia chrześcijańskiego poprzez usuwanie wszelkich przeciwnych wpływów; wspieranie wśród świeckich katolików tych instytucji, które są naprawdę pomocne w poprawie moralnego i materialnego dobrobytu mas; a nade wszystko obrona zasad ewangelicznej sprawiedliwości i miłości, stosując w równym stopniu do wszystkich prawa i obowiązki społeczeństwa obywatelskiego. . . Niech ponadto zawsze pamiętają, że nawet wśród ludu kapłan powinien nienaruszalnie zachować swój nowy charakter jako sługi Bożego, będąc postawionym na czele swoich braci dla ich zbawienia.[19] Poświęcając się ludowi, jeśli uczyni coś sprzecznego z godnością kapłaństwa lub kościelnymi obowiązkami lub dyscypliną, należy go upomnieć.”[20]
  14. Ponadto, Czcigodni Bracia, aby skutecznie zabezpieczyć się przed tą ekstrawagancją myśli i rozszerzaniem ducha niezależności, Naszym autorytetem, absolutnie zabraniamy wszystkim duchownym i kapłanom w przyszłości wymieniania swoich nazwisk w jakimkolwiek stowarzyszeniu, które nie posiada aprobaty biskupiej. W sposób szczególny, pod groźbą pozbawienia święceń kapłańskich dla duchownych i zawieszenia „ipso facto a divinis” dla księży, zabraniamy im wstępowania do Ligi Narodowo-Demokratycznej, której program został wydany przez Roma-Torrette 20 października 1905 roku. Jej statut został opublikowany w tym samym roku przez Tymczasowy Komitet Boloński bez podania nazwiska autora.
  15. Zaniepokojeni obecnym stanem włoskiego duchowieństwa i wagą tematu, troska Naszego Urzędu Apostolskiego nakazywała Nam wydanie tych zarządzeń. Musimy teraz ponownie pobudzić Waszą gorliwość, Czcigodni Bracia, aby te zarządzenia i rozporządzenia zostały szybko i w pełni wdrożone w Waszych diecezjach. Zapobiegnijcie złu tam, gdzie na szczęście jeszcze się nie pojawiło. Zwalczcie je natychmiast tam, gdzie zaczyna się pojawiać. Zniszczcie je mocną i zdecydowaną ręką tam, gdzie niestety już dojrzało. Czyniąc to dla Was sprawą sumienia, modlimy się, aby Bóg napełnił Was duchem roztropności i niezbędnej stanowczości. Dlatego z głębi serca udzielamy Wam Apostolskiego Błogosławieństwa.

Dan w bazylice Świętego Piotra w Rzymie, dnia 28 lipca 1906 roku, w trzecim roku Naszego Pontyfikatu

PRZYPISY.

  1.   Iz. 58: 1.
  2.   Juda 8.
  3.   Ecclus. 3:1.
  4.   iytus 2:15.
  5.   I Tym. 5:22.
  6.   Cf. ASS, 35:257 ff.
  7.   Cf. ASS, 36:467 ff.
  8.   Cf. ASS, 27:162 ff.
  9.   Nahum 3:18.
  10.   Sobór Trydencki, Sesja V, c. 2, „De Reform.”
  11.   Mar 16:15.
  12.   Mar. 28:20.
  13.   Loc. cit.
  14.   I Kor. 2:4.
  15.   Cf. ASS, 34:401 ff.
  16.   Cf. ASS, 36:339 ff.
  17.   Cf. ASS, 37:19 ff.
  18.   25 stycznia 1897. Cf. ASS, 30:39 ff.
  19.   Św. Grzegorz Wielki, Reguła pasterska, 2:7.
  20.   Encyklika papieża Leona XIII, „Fin dal principio,” 8 grudnia 1902 r. Cf. ASS, 35:257 ff.